OZZPiP alarmuje: bezpieczeństwo pacjentów a braki kadrowe w pracy pielęgniarek i położnych
Pismo OZZPiP z 11 marca 2026 r. porusza kwestie niedoborów kadrowych, odpowiedzialności za organizację pracy oraz prawa pielęgniarek i położnych do rzetelnego dokumentowania realnych warunków dyżuru.

W ochronie zdrowia od lat mówi się o niedoborach kadrowych, ale dla pielęgniarek i położnych nie jest to abstrakcyjny problem systemowy. To codzienność dyżuru. Za mało personelu, zbyt wielu pacjentów, chorzy wymagający wzmożonego nadzoru, brak realnego zastępstwa za nieobecności i konieczność wykonywania świadczeń w warunkach, które już na starcie budzą pytanie o bezpieczeństwo. W takich realiach coraz wyraźniej wybrzmiewa jedno zasadnicze pytanie: czy pielęgniarka ma ponosić odpowiedzialność za skutki złej organizacji pracy, na którą nie ma wpływu?
To właśnie ten problem został mocno podniesiony w piśmie skierowanym 11 marca 2026 r. przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych do Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. Dokument dotyczy pilnego zajęcia stanowiska w sprawie zagrożenia bezpieczeństwa pacjentów oraz naruszenia praw pracowniczych pielęgniarek i położnych. Wskazano w nim, że w wielu podmiotach leczniczych dochodzi do pełnienia dyżurów przy skrajnie niewystarczającej obsadzie, w tym dyżurów jednoosobowych, utrzymywania liczby personelu nieadekwatnej do liczby i stanu chorych, a także do sprawowania opieki nad pacjentami leżącymi i pooperacyjnymi bez warunków zapewniających realnie bezpieczny nadzór.
Najtrudniejsze w tym problemie jest to, że braki kadrowe nie pozostają wyłącznie kwestią organizacyjną. One bardzo szybko stają się problemem klinicznym i prawnym. Jeżeli jedna pielęgniarka ma pod opieką zbyt wielu pacjentów, nie jest w stanie zapewnić wszystkim świadczeń w czasie wynikającym z ich treści, nawet jeśli działa z najwyższą starannością. To oznacza, że zagrożone jest nie tylko bezpieczeństwo chorego, ale również bezpieczeństwo zawodowe osoby wykonującej zawód.
Pismo OZZPiP wprost wskazuje, że w takich warunkach pielęgniarki, mimo dochowania należytej staranności, obiektywnie nie są w stanie wykonać wszystkich świadczeń i zleceń w czasie wynikającym z ich treści. To bardzo ważne rozróżnienie. Problem nie zawsze polega bowiem na niewłaściwym działaniu osoby udzielającej świadczeń. Często źródłem ryzyka jest sama organizacja pracy.
Jednym z najmocniejszych wątków poruszonych w piśmie jest kwestia dokumentacji medycznej. Związek zawodowy opisuje sytuacje, w których pielęgniarki i położne dokonujące rzetelnych wpisów o pracy przy niedostatecznej obsadzie i o niemożności terminowej realizacji części zleceń z przyczyn organizacyjnych są wzywane do pracodawcy lub kadry kierowniczej i straszone konsekwencjami dyscyplinarnymi. W piśmie pojawia się również zarzut, że bywa wywierana presja na usuwanie takich wpisów lub niedokonywanie analogicznych wpisów w przyszłości.
To jest sprawa fundamentalna. Dokumentacja medyczna nie służy do tworzenia wizerunku placówki. Nie jest narzędziem do „wygładzania” dyżuru po fakcie. Ma odzwierciedlać rzeczywisty przebieg opieki, stan pacjenta, wykonane działania, obserwacje oraz okoliczności mające znaczenie dla ciągłości leczenia i bezpieczeństwa chorego. Jeżeli warunki organizacyjne wpływają na możliwość realizacji świadczeń, to mamy do czynienia z informacją istotną, a nie niewygodną.
Z treści pisma wynika jasno, że OZZPiP oczekuje jednoznacznego stanowiska samorządu w sprawie prawa pielęgniarek i położnych do dokonywania rzetelnych, prawdziwych wpisów dotyczących rzeczywistych warunków udzielania świadczeń. Chodzi nie tylko o samo potwierdzenie tego prawa, ale również o doprecyzowanie, jak takie wpisy powinny wyglądać, na co należy zwracać uwagę, w jakiej dokumentacji je zamieszczać i czy powinny stanowić element raportu pielęgniarskiego, tak aby przekazać kolejnej zmianie informację o zadaniach, których nie udało się wykonać z powodu niepełnej obsady. To bardzo praktyczny postulat. W codziennej pracy problemem nie jest wyłącznie samo prawo do wpisu, ale też brak jasności, jak robić to bezpiecznie, rzeczowo i profesjonalnie. Personel potrzebuje nie tylko ogólnego hasła „dokumentuj prawdę”, lecz także standardu: co opisywać, jakich sformułowań używać, czego unikać i w jaki sposób oddzielać fakty od emocji.
W piśmie wybrzmiewa jeszcze jeden bardzo ważny wątek: niedopuszczalne jest przerzucanie odpowiedzialności za wadliwą organizację pracy na pojedynczą pielęgniarkę lub położną. Związek wprost wnosi o jednoznaczne wskazanie, że odpowiedzialność za organizację pracy i zapewnienie adekwatnej obsady spoczywa na podmiocie leczniczym, a nie na osobie pełniącej dyżur. To rozróżnienie ma ogromne znaczenie praktyczne. Pielęgniarka odpowiada za swoje czynności zawodowe, za staranność, za prawidłowość podejmowanych działań, za reakcję adekwatną do stanu pacjenta. Nie może natomiast odpowiadać za to, że na dyżurze była sama, że nie zapewniono zastępstwa za nieobecną osobę, że liczba pacjentów była nieadekwatna do możliwości zespołu albo że organizacyjnie stworzono warunki uniemożliwiające wykonanie wszystkich świadczeń zgodnie z oczekiwanym standardem.
To nie jest wyłącznie spór środowiskowy ani kwestia praw pracowniczych. To temat ściśle związany z bezpieczeństwem pacjenta. Jeżeli personel pracuje w chronicznym niedoborze, rośnie ryzyko opóźnień w obserwacji, trudniej wychwycić pogorszenie stanu chorego, trudniej zadbać o profilaktykę powikłań, trudniej zapewnić właściwą opiekę pooperacyjną i trudniej przekazać pełną informację kolejnej zmianie. Pismo OZZPiP właśnie z tej perspektywy ujmuje problem, łącząc naruszenia praw pracowniczych z zagrożeniem bezpieczeństwa pacjentów. I to jest chyba najważniejszy punkt całej sprawy: kiedy system nie daje warunków do bezpiecznej pracy, cierpią wszyscy. Personel- bo pracuje pod presją i w ryzyku. Pacjent - bo może nie otrzymać świadczeń w czasie i zakresie, jakiego wymaga jego stan.
Z pisma wynika, że środowisko oczekuje nie tylko reakcji, ale jasnych wytycznych. Potrzebne jest jednoznaczne stanowisko potwierdzające prawo do prawdziwego dokumentowania warunków dyżuru, określające dopuszczalne formy takich wpisów oraz wskazujące rekomendowane postępowanie w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa pacjentów wynikającego z braków kadrowych.




























