2026-03-23Pielęgniarstwo psychiatryczne

Wypalenie zawodowe pielęgniarek, grupy Balinta

Praktyczne wsparcie zespołu: emocje, relacje z pacjentami i profilaktyka przeciążenia w pracy dyżurowej

Wypalenie zawodowe pielęgniarek rzadko przychodzi nagle. Częściej narasta po cichu: w zmęczeniu, dystansie do pacjentów i poczuciu, że „już nie mam z czego dawać”. W tym artykule wyjaśniamy, czym wypalenie jest (i czym nie jest), jakie sygnały ostrzegawcze najczęściej widać na oddziale oraz jak mogą pomóc grupy Balinta, czyli metoda pracy zespołowej, która porządkuje trudne emocje i relacje z pacjentami, zanim przeciążenie zamieni się w kryzys. Piszemy praktycznie: dla pielęgniarek, oddziałowych i osób, które chcą wdrożyć realne wsparcie w zespole.

Wypalenie zawodowe pielęgniarek nie zaczyna się od jednego „gorszego dyżuru”. Zaczyna się zwykle wtedy, gdy przez długi czas pracujesz ponad zasoby: emocjonalnie, fizycznie i organizacyjnie, a jednocześnie masz poczucie, że od Ciebie zależy wszystko, ale na kluczowe rzeczy nie masz wpływu. Wypalenie to nie „słabość” ani brak powołania. To przewidywalna reakcja na przewlekły stres w pracy, którego nie da się skutecznie rozładować, szczególnie w zawodzie, w którym kontakt z cierpieniem, śmiercią, agresją, bezsilnością rodziny, brakiem personelu i presją odpowiedzialności jest codziennością. W klasyfikacji ICD-11 wypalenie opisuje się jako zjawisko zawodowe (nie jako chorobę), z trzema wymiarami: 

1.     wyczerpaniem, 

2.     narastającym dystansem/negatywizmem wobec pracy 

3.     spadkiem poczucia skuteczności.

Bardzo ważne jest, że wypalenie zawodowe ujęto w nowej klasyfikacji ICD-11, która już niedługo, bo trwa wdrażanie, będzie obowiązywała w polskim systemie opieki zdrowotnej.

1. Wyczerpanie - to nie tylko „zmęczenie po nocy”. To stan, w którym odpoczynek nie regeneruje jak dawniej. Pojawia się uczucie przeciążenia, spadek energii, drażliwość, problemy ze snem, somatyczne napięcie, częstsze infekcje, bóle głowy, „jazda na autopilocie”. 

2. Dystans i cynizm - bywa najbardziej bolesny, bo dotyczy tożsamości zawodowej. Pielęgniarka zaczyna myśleć o pacjencie nie jak o człowieku, tylko jak o zadaniu do odhaczenia, rośnie chłód, obojętność, ironia, poczucie „i tak nic to nie da”. 

3.  Spadek poczucia skuteczności - to z kolei doświadczenie, że cokolwiek robisz, jest za mało: „nie umiem już pomagać”, „staję się gorsza”, „wszystko robię mechanicznie”, „ciągle popełniam błędy”. Wypalenie nie musi oznaczać braku empatii. Często oznacza, że empatii było za dużo, przez za długo, bez wystarczającego wsparcia systemowego.

Wypalenie nie jest tym samym co depresja, choć może się z nią nakładać. Depresja dotyczy zwykle całego życia, a wypalenie jest silnie związane z kontekstem pracy. Jeśli jednak dochodzą objawy nasilone i trwałe (poczucie beznadziei, myśli rezygnacyjne, utrata zdolności cieszenia się, wyraźne pogorszenie funkcjonowania), to nie jest moment na „zaciskanie zębów”, tylko na profesjonalną pomoc. W psychiatrii i na oddziałach o wysokim obciążeniu emocjonalnym granica między „zmęczeniem” a kryzysem może się przesuwać niepostrzeżenie.

 

Dlaczego pielęgniarki są w grupie ryzyka? Bo w pielęgniarstwie łączą się trzy czynniki: 

·       stały kontakt z emocjami pacjentów i rodzin, 

·       praca zmianowa i dyżurowa (z zaburzeniem rytmu dobowego) 

·       odpowiedzialność za bezpieczeństwo przy ograniczonych zasobach. 

Do tego dochodzą realia organizacyjne: braki kadrowe, presja czasu, konflikt ról (opieka versus „papier” i logistyka), przemoc werbalna i fizyczna, brak wpływu na obsadę i procedury, a czasem kultura pracy. 

I tu pojawia się pytanie: co działa w profilaktyce i leczeniu wypalenia w pielęgniarstwie? Odpowiedź jest dwutorowa. Z jednej strony potrzebne są zmiany organizacyjne (obsady, realne przerwy, sensowne grafiki, wsparcie liderów, szkolenia z komunikacji z pacjentem, jasne procedury po zdarzeniach trudnych). Z drugiej strony ważne są narzędzia, które pomagają przetwarzać obciążenia emocjonalne i odzyskiwać poczucie sensu i wpływu. Jednym z takich narzędzi są grupy Balinta.

 

Czym są grupy Balinta?

Grupy Balinta to ustrukturyzowane spotkania zespołowe, w których omawia się „przypadki”, ale nie po to, żeby dyskutować farmakoterapię czy procedury, tylko po to, żeby przyjrzeć się relacji klinicysta - pacjent i emocjom, które ta relacja uruchamia. Klasycznie powstały w środowisku lekarskim, ale od lat pracują w nich różne zawody medyczne, również pielęgniarki, bo mechanizm obciążenia emocjonalnego jest wspólny: pacjent w kryzysie wnosi do relacji lęk, złość, bezradność, zależność, a personel „niesie” te emocje dalej, często w ciszy, między zadaniami, bez czasu na sensowne przepracowanie.  

Jak to wygląda w praktyce?

Grupa liczy około 10-12 osób i spotyka się regularnie (np. co 2 tygodnie lub raz w miesiącu) na 60-90 minut. Jest prowadzący (lider), zwykle osoba przeszkolona w metodzie Balinta, który dba o ramy, bezpieczeństwo rozmowy i utrzymanie celu. Uczestnik wnosi sytuację kliniczną, która go poruszyła: „pacjent, przy którym czuję złość”, „rodzina, która mnie rozkłada”, „chory, którego unikam”, „przypadek, który zostaje mi w głowie po dyżurze”. Następnie grupa pomaga „rozwinąć” to doświadczenie: co się działo w relacji, co pacjent mógł „wnosić”, co uruchomiło się w pielęgniarce, jakie były niewypowiedziane oczekiwania i granice, co było trudne, co mogłoby pomóc. Ważne: to nie jest superwizja w sensie kontroli jakości pracy ani terapia grupowa, tylko metoda refleksyjna. Często kończy się nie gotową receptą, ale ulgą i nowym rozumieniem: „aha, to nie ja jestem ‘zła’, tylko jestem w przeciążeniu”, „mogę ustawić granice inaczej”, „mogę powiedzieć to spokojniej”, „nie muszę brać wszystkiego na siebie”.

 

Dlaczego to może działać na wypalenie? 

Bo wypalenie w pielęgniarstwie bardzo często narasta tam, gdzie emocje są tłumione, a relacje trudne zostają w ciele po dyżurze. Grupy Balinta zwiększają coś, co w praktyce jest ochronne: 

·       poczucie wspólnoty w zespole, 

·       normalizację obciążeń („nie tylko ja tak mam”), 

·       język do opisywania trudnych relacji, 

·       lepszą regulację emocji 

·       większą elastyczność w reagowaniu. 

U części osób rośnie też poczucie skuteczności, bo odzyskują wpływ na elementy, które są możliwe: komunikację, granice, sposób bycia przy pacjencie, reagowanie na agresję słowną, wyznaczanie realnych oczekiwań wobec siebie. 

Od czasu, gdy dr Balint po raz pierwszy zaproponował tę metodę pracy w Londynie w latach 50. XX wieku, stopniowo stała się ona obowiązkowym przedmiotem w edukacji i szkoleniach medycznych w niektórych krajach europejskich i amerykańskich. Dotychczas dostępne badania naukowe koncentrowały się na interwencji dla lekarzy. Natomiast mniej jest badań dotyczących pielęgniarek, które mają bliższy kontakt z pacjentami. Przykładowo, w przeprowadzonym badaniu obejmującym 80 pielęgniarek oddziałowych dużego szpitala w Pekinie. Uczestnicy zostali losowo przydzieleni do grupy Balinta (40 osób) lub grupy kontrolnej (40 osób). Uczestnicy włączeni do tego badania (grupa Balinta i grupa kontrolna) wykazywali umiarkowany do ciężkiego poziom wypalenia zawodowego. Wyniki pokazały, że grupy Balinta zmniejszyły w niektórych obszarach wypalenie zawodowe pielegniarek uczestniczących w spotkaniach grup. Trzymiesięczna interwencja grupy Balinta pomogła w części zmniejszyć wypalenie zawodowe wśród pielęgniarek w chińskim szpitalu. 

W innym badaniu przeprowadzonym wśród 150 pielęgniarek psychiatrycznych z czterech szpitali w Lanzhou w okresie roku (marzec 2022-marzec 2023) losowo podzielono: grupę eksperymentalną i grupę kontrolną (po 75 w grupie). Grupa eksperymentalna uczestniczyła w zajęciach grupy Balinta raz na dwa tygodnie, grupa kontrolna jedynie na wykładach z zakresu wiedzy o zdrowiu psychicznym. Badanie to wykazało, że wynik skali stresu zawodowego pielęgniarek psychiatrycznych po wzięciu udziału w zajęciach grupy Balinta był znacznie niższy niż przed interwencją. Badacze wysnuli wniosek, że działania grupy Balinta poprzez podzielenie się niektórymi trudnymi doświadczeniami, omówienie ich w grupie, wpływają na zmniejszenie stresu psychicznego. Pielęgniarki psychiatryczne mogą dzielić się i omawiać przypadki udostępnione przez ich kolegów lub przypadki, których doświadczyli, zdobyć doświadczenie w pokonywaniu własnych przeszkód psychologicznych oraz nauczyć się radzić sobie z trudnościami w pracy w bardziej optymistyczny i zdrowy sposób. Dlatego też wnioski z badania wskazują, że zajęcia grupy Balinta mogą pomóc pielęgniarkom psychiatrycznym w zmniejszeniu stresu i poprawie pozytywnych emocji w obliczu stresu.

W Polsce grupy Balinta funkcjonują głównie jako regularne, moderowane spotkania dla osób z zawodów pomocowych (lekarze, pielęgniarki, psychologowie, terapeuci itd.), organizowane lokalnie przez różne instytucje, ale „kręgosłup” standardów i szkolenia liderów zapewnia Polskie Stowarzyszenie Balintowskie (PSB). PSB działa od lat 90., jest członkiem International Balint Federation i ma upoważnienie do certyfikowania liderów grup Balinta w Polsce

 

Jeśli chcesz realnie wdrożyć grupę Balinta na oddziale w Polsce, najprostsza i najskuteczniejsza ścieżka to współpraca z certyfikowanym liderem. Zwykle placówka, oddział albo izba zawodowa zaprasza prowadzącego z kręgu Polskiego Stowarzyszenia Balintowskiego. Na starcie warto jasno ustalić ramy: stały termin (żeby grupa „weszła w rytm”), dobrowolny udział, poufność oraz bezpieczną wielkość grupy, najczęściej 8–12 osób. Kluczowa jest regularność: spotkanie raz w miesiącu lub co 2–3 tygodnie daje efekt budowania odporności i „rozładowywania” obciążeń na bieżąco, podczas gdy pojedyncze szkolenie raz do roku zwykle nie zmienia realiów dyżurowych. Dzięki temu Balint staje się praktycznym narzędziem wsparcia zespołu, a nie jednorazową akcją „dla formalności”.

 

 

 

Źródła:

Gałecki P. Szulc. Psychiatria. Rozpoznania według ICD-11. Tom 1. Wydawnictwo Edra 2023. Str 346

Sęk H. Wypalenie zawodowe. Przyczyny i zapobieganie. Wydawnictwo PWN 2020. Str 182-215

 Polskie Stowarzyszenie Balintonowskie. https://balint.pl dostęp: 2.01.2026

Shan Q, Leonhart R, Zhijuan X, Minjie Z, Xinxin S, Xinzhu B, Xiangyan K, Fritzsche K. Positive effect of Balint group on burnout and self-efficacy of head nurses in China: a randomized controlled trial. Front Psychiatry. 2024 Jan 8;14:1265976. doi: 10.3389/fpsyt.2023.126597 dostęp: 2.01.2026

Mao Y, Zhang F, Wang Y, Hu Q, Fan L. The effect of balint practice on reducing stress, anxiety and depression levels of psychiatric nurses and improving empathy level. BMC Nurs. 2024 Aug 13;23(1):554. doi: 10.1186/s12912-024-02189 Erratum in: BMC Nurs. 2024 Oct 11;23(1):742. doi: 10.1186/s12912-024-02425- PMID: 391350 PMCID: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/391350 dostęp: 2.01.2026 

Abeni MS, Magni M, Conte M, Mangiacavalli S, Pochintesta L, Vicenzi G, Ferretti VV, Pompa A, Cocito F, Klersy C, Corso A. Psychological care of caregivers, nurses and physicians: a study of a new approach. Cancer Med. 2014 Feb;3(1):101-10.  https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/244028 dostęp: 2.01.2026

zdjęcie; Adobe Stock

 

  

 


button
close
SPECJALNOŚCI