2017-08-28
A W

Minister zdrowia o podwyżkach dla lekarzy czy pielęgniarek, ale już nie dla sekretarek i salowych: "Dbamy o konstytucję"

Prezydent Andrzej Duda wysłał do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła list ws. ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych. 

Głowa państwa nie podważa w dokumencie kwot, zaproponowanych dla lekarzy, pielęgniarek, czy farmaceutów przez rząd, a nieuwzględnienie w ustawie pracowników zawodów niemedycznych, także zatrudnionych w podmiotach leczniczych: sekretarek, salowych, czy portierów. 

- Funkcjonowanie znaczących dysproporcji płacowych w obrębie grup wspólnie wykonujących obowiązki zawodowe może negatywnie odbić się na jakości relacji międzyludzkich w miejscu pracy – przekonywał prezydent.

W odpowiedzi minister Radziwiłł wskazuje, że objęcie ustawą pracowników niemedycznych mogłoby być niezgodne z konstytucją – w przypadku rozszerzenia regulacji płac zasadniczych na szersze grono, złożone ze szpitalnych księgowych czy szatniarzy, podwyżki powinni otrzymać także osoby wykonujące analogiczne zadania, a zatrudnione w innym podmiotach, np. szkole lub urzędzie (więcej o tym mechanizmie w treści listu na RMF24).

- Tylko zatem dla pracowników wykonujących zawody medyczne możliwe było określenie wyraźnej, niebudzącej wątpliwości cechy wyróżniającej tę grupę spośród ogółu zatrudnionych w gospodarce – przekonuje minister. 

Nie oznacza to jednak, że zupełnie pominięto kwestię wynagrodzeń dla pracowników niemedycznych, twierdzi szef resortu.

- Podwyższając wynagrodzenia zasadnicze pracowników medycznych, kierownik podmiotu leczniczego powinien zweryfikować również poziom wynagrodzeń pozostałych pracowników podmiotu leczniczego – tak aby ich wynagrodzenie odpowiadało w szczególności rodzajowi wykonywanej pracy i kwalifikacjom wymaganym przy jej wykonywaniu, a także uwzględniało ilość i jakość świadczonej pracy - pisze do prezydenta Radziwiłł.

Jak twierdzi minister, ustawa ma zapobiegać dysproporcjom płacowym w obrębie podmiotu leczniczego oraz „zabezpieczać prawa pracowników, tak medycznych, jak i niemedycznych”.

Prezydent podpisał ustawę w lipcu, mimo niezadowolenia i protestów niektórych przedstawicieli środowiska medycznego – np. OZZPiP twierdził, że stawki zaproponowane w dokumencie są zbyt niskie, a zapisy dotyczące pielęgniarek i położnych źle skonstruowane. Z kolei senatorowie opozycji upominali się w parlamencie i o wyższe kwoty dla pracowników medycznych, i o objęcie przepisami pracowników niemedycznych, z czym w ostateczności zwrócił się do szefa resortu sam prezydent. 

KOMENTARZE
Dodaj komentarz
button
close
SPECJALNOŚCI